Urlop cz.1
Na urlop drogą kompromisu pojechaliśmy na trzy dni w góry i cztery nad morze :-)) Ja jestem amatorem aktywnego wypoczynku, dlatego bardzo mi odpowiada chodzenie po górach. Nie jakiś wysokich, Bieszczady czy Góry Stołowe zapewniają mi wystarczająco dużo atrakcji, a i dziecko ze sobą łatwiej zabrać.
W tym roku za cel postawiłam sobie Teplickie Skalne Miasto po Czeskiej stronie Gór Sowich. Już sam dojazd wśród najstarszych gór w Europie oddaje majestat tego miejsca a sama wycieczka nas zauroczyła i na długo pozostanie w pamięci. Zosia nawet snuje plany na kolejne szlaki: Adrspaskie Skalne Miasto - zwiedzanie połączone z pływaniem łodzią.
Wróćmy jednak to Teplic nad Metuji już od samego początku można podziwiać olbrzymie skały mierzące od kilkudziesięciu do blisko 100 m wysokości.
Wiele z nich jest na tyle blisko siebie, by tworzyć wąskie kaniony oraz
ciasne tunele, po polskiej stronie jest podobnie na Szczelińcu(!). Również sam wygląd formacji skalnych jest na tyle
niecodzienny, że wiele z nich ma swoje nazwy odzwierciedlające wygląd,
m.in.: Głowa Psa, Niedźwiedź Polarny, Topór Rzeźnika, Wykałaczka czy Jaskółcze Gniazdo.
Jedną z większych atrakcji jest możliwość wspięcia się po stromych
schodach i drabinach na punkt widokowy (630 m n.p.m.), na którego
szczycie znajdował się w XIV wieku zamek Střmen. Do samego szczytu prowadzą metalowe schody, które później zamieniają się w coś rodzaju drabinek, po których trzeba schodzić tyłem, razem ponad 300 stopni. Niezapomniane przeżycie, a do tego mała dawka adrenaliny, szczególnie jak trzeba wymijać się z idącymi w przeciwnym kierunku!
Dalej wędruje się wśród cudownie urokliwych okazów przyrody i roślinnych i skalnych, nie jestem w stanie tego opisać słowami, ale miejsce naprawdę godne odwiedzenia. Bary znajdujące się przy parkingu, przy wejściu do Rezerwatu Przyrody, mimo swej lokalizacji, wcale nie są piorunująco drogie i śmiało polecam na posiłek regenerujący oraz czeski cudny gorzki chmielowy napój chłodzący.