czwartek, 24 listopada 2016
Myszka Miki i Queen
Jesień czy może okres jesienno-zimowy mniej sprzyja zwiedzaniu, szukam wiec innych wrażeń i miejsc do odwiedzania.
Myszka Miki chyba nas bardzo polubiła, bo przyjechała do Polski do Łodzi ;-) pojechałyśmy się z nią spotkać. Widowisko 100lat magii Disneya na lodzie.
Reklamę widziałyśmy już we wakacje będąc w Warszawie. Nie było mocnych, trzeba było być. Show bardzo przyjemne, miła muzyka piękna scenografia. Dzieci bawiły się wyśmienicie, handlarze z gadżetami mieli niezłe żniwa, bo ceny były z kosmosu ;-)
Po raz pierwszy miałyśmy okazję zobaczyć Atlas Arenę, zaskoczyło mnie jak niewielki jest ten gmach od środka. Już niecały miesiąc później pojechałyśmy tam ponownie. Tym razem na Queen symfonicznie. Staram się troszkę edukować muzycznie córkę, ale nie nachalnie bo to może wywołać odwrotny skutek. Zabieram ja zatem tylko na pewien odsetek koncertów na których bywam sama. W październiku byłam w Nosprze na Keb'ie Mo z Orkiestrą Polskiego Radia i zrobiło to na mnie tak ogromne wrażenie, że postanowiłam przy kolejnej nadarzającej się okazji pokazać ten świat Zosi. Padło na Queen. Świetne polecam. Genialny prowadzący z dużym poczuciem humoru. Zosia była bardzo podekscytowana widokiem całej orkiestry. Repertuar zespołu Queen pozwala na przekaz wielu emocji, obserwowałam ją i pięknie było widać jak córka odpływa wraz z melodią. Na koniec kiedy wezwali nas pod samą scenę była to kulminacja wrażeń jakie można przeżyć na koncercie :-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


