Oprócz wycieczek planowanych przeze
mnie i w których ja uczestniczę, Zosia bierze udział w
jednodniowych wyjazdach organizowanych przez miejscowe domy kultury i
inne placówki. Bierze też udział w organizowanych zajęciach tzw
„półkoloniach”. Jest zachwycona (zawsze miała łatwość w
nawiązywaniu kontaktów i odnalezieniu się w nowym miejscu), bo
poznaje nowe miejsca, nowe osoby i nowe okoliczności znanych już
miejsc. Ostatnio np. po raz kolejny miała iść do Muzeum Historii
Miasta i nie była zachwycona, bo „tam jest nudno”. Powiedziałam
-”zobaczymy może tym razem nie będzie nudno, wiesz idziesz z
innymi dziećmi, paniami może sama wyprawa będzie ciekawa”.
Wróciła zachwycona, bo teraz było na powietrzu,w ogrodzie
opowiadanie i śpiewanie i dzieci uczestniczyły w żywej lekcji
historii.
Inne miejsca w które warto wysłać
dziecko w czasie wakacji, ja wyszukuję w internecie okazji i
niedrogich wycieczek. I tak Zosia była w Krasiejowie w ParkuDinozaurów, w Bełchatowie, na wystawie Giganty Mocy i górzeKamieńsk, gdzie jeździli wyciągami i zjeżdżali torami
saneczkowymi, i była w Łodzi w teatrze wycieczka pod nazwą
Baśniowa Kawiarenka, spektakl w tym część interaktywna, słodki
poczęstunek, konkursy i quizy. Jak można zauważyć, moje pomysły
na atrakcje wakacyjne nie są bardzo kosztotwórcze. Dlatego też
pomyślałam, że podzielę się z innymi, że nie trzeba mieć dużo
pieniędzy by zaoferować dziecku mnóstwo niezapomnianych wrażeń,
atrakcji i by miało co wspominać i opowiadać po powrocie do
szkoły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz