23.08.14 odbywał się w Lusowie, koło Poznania festiwal Bluesowo. Data ta jest świąteczna dla naszej rodziny a gwiazdy festiwalu są naszymi przyjaciółmi postanowiliśmy zatem pojechać na weekend z namiotem nad jezioro Lusowskie.
W ośrodku turystycznym odmówiono nam możliwości rozbicia namiotu,oferując jeden z domków. Wszystko fajnie, ale jedną z atrakcji tego wypadu miały być dwie noce pod namiotem. Niewiele brakowało abyśmy nasz plan musieli zrealizować w ogródku u znajomej, ale krótka rundka nad jeziorem ujawniła przepiękne miejsce wprost wymarzone na noc na łonie natury. Pan wędkarz, był miło zaskoczony,że "jego" miejsce też się komuś podoba, że taka rezolutna dziewczynka :-), chętnie udzielił córce kilku lekcji z wędkarstwa.
My zajęliśmy się rozbijaniem namiotu. Bardziej już doświadczeni, dumni ustawiliśmy nasz nowy namiot.
Noc minęła spokojnie byliśmy na tyle daleko od miejsca festiwalowego, że nikt zabłąkany nie zakłócał naszego spokoju i na tyle blisko że słychać było wszystko świetnie.
Drugi dzień spędziliśmy na spacerach, wędrówkach, spotkaniach towarzyskich, krótko mówiąc uroczo. Okolice są tutaj piękne, warto przyjechać na wypoczynek. Jest plaża, strzeżone kąpielisko, wypożyczalnia sprzętu wodnego,plac zabaw. Wzdłuż jeziora prowadzą ścieżki rowerowe, dla biegaczy i naprawdę wiele stanowisk dla wędkarzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz