niedziela, 21 sierpnia 2016

Z trampoliny w lego lub odwrotnie

Wizyta w nieodległej już tak bardzo (odkąd mam auto) Łodzi okazała się sukcesem. W sobotnie popołudnie ruszyłyśmy na poszukiwania szumnie w necie reklamowanej Wystawy Lego.

Reklamy krzyczą że największa w Polsce, ale jak się zacznie szperac w sieci okaże się, ze tak samo największa jest w Warszawie, Szczecinie i kilku innych miastach :/ Nic to, pojechałyśmy. Wystawa mieści się, w centrum handlowym Sukcesja. Po zakupieniu biletów znalazłyśmy się w świecie lego. Rety czego tam nie było, od plakatów gwiazd muzycznych


po postacie z bajek i Star War's.


Wystawa trwa do 30.10 i gorąco polecam wszystkim. Małym i dużym, miłośnikom literatury
-znajdziecie świat Harrego Pottera, Muminków,


miłośnikom sportu - duża figura Roberta Lewandowskiego promuje wystawę.


Można zrobić zdjęcie z Darth Vader

 lub postaciami z lego Friends


Niemałe wrażenie robi gigantyczna makieta Titanica zbudowana z 500000 elementów. Jest też mini kino oraz strefa do samodzielnego tworzenia z klocków. Dorośli w tym czasie mogą umilić sobie czekanie przy kawie z mini kawiarenki.
Innym punktem, który zachwycił moją córkę w tymże centrum handlowym jest Stacja Grawitacja czyli trampoliny. Oj powiem szczerze że nie umiem teraz powiedzieć co bardziej zachwyciło moją Zofię. Trampoliny na wszystkie sposoby, koszykówka, snowboard, wspinaczki itp.

Szaleństwo 45minutowe pozwoliło wyszumieć się dziecku do tego stopnia, że wierzcie lub nie, nie wchodziłyśmy do żadnego sklepu ani żadnej restauracji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz