sobota, 20 sierpnia 2016

Twierdzę, że warto odwiedzać twierdze

Odwiedziliśmy dwie twierdze na Dolnym Śląsku. Pierwsza jest w Kłodzku majestatycznie góruje nad miastem od XVIII w.

Do zwiedzania udostępnione jest 10% obiektu ale to i tak pozwala odczuć klimat i potęgę warownych zabudowań. Przewodnik w historycznym stroju oprowadza po twierdzy doprowadzając na donjon, po drodze prezentując np.załadunek armaty.
Na dziedzińcu można z drugim przewodnikiem ruszyć na zwiedzanie podziemnych labiryntów w postaci podziemnych sieci chodników kontrminerskich. W niektórych miejscach chodniki są 90cm! Dzieci mają tu frajdę widząc gimnastykujących się dorosłych, trzeba chodzić w kucki lub na kolanach.
Wywołuje to niesamowite wrażenie i na długo zapada w pamięć. Zosia z przejęciem słuchała wszystkich opowieści przekazywanych przez przewodnika. Z pewnością jest to odpowiednie miejsce do spędzenia weekendu w ciekawym miejscu w Polsce. Zwiedzanie twierdzy i labiryntów zajmuje ok 2-3h lecz ważne jest zapisanie się na zwiedzanie z przewodnikiem bo oczekiwanie może trochę potrwać. My poszliśmy w tym czasie pochodzić po mieście i na obiad. Z Kłodzka pojechaliśmy do Ząbkowic Śląskich dawna nazwa miejscowości to Frankenstein. Tak,tak stąd najprawdopodobniej wywodzi się początek historii o potworze Frankensteinie. Nie jest też niezauważalna ta historia w promocji miasta. Spotkaliśmy lody Frankensteina i byłam z Zosią w muzeum Frankensteina. Tutaj nie bardzo się córce podobało, bała się po prostu. Ja uważam że miejsce warte wizyty. Niewiele osób wie ale mamy w Polsce właśnie w Ząbkowicach naszą Krzywą Wieżę :-)
Druga twierdza mieści się w Srebrnej Górze. Nie jest to daleko od Kłodzka i polecam na drugi dzień wycieczki. Twierdza srebrnogorska jest największą niezdobytą twierdzą górską z czasów napoleońskich w Europie.
Przez ostatnie lata jest odrestaurowywana i coraz piękniej się prezentuje. Potężny ogromny fort Donjon zwiedza się z przewodnikiem w stroju wojska napoleońskiego. Opowieści i obrazowe prezentowanie historii pozwalała niemal dostrzec, oczami wyobraźni, żołnierzy oraz ludność cywilną pracującą na rzecz niezłomności twierdzy. Szpitale, piekarnie, warsztaty rzemieślnicze czyli wszystko co czyniło że fort był całkowicie samodzielny i samowystarczalny. Jestem pewna że wizyta w takim miejscu nie tylko dzieciom poszerza wyobraźnię i wyobrażenie o zamierzchłych czasach. Srebrna Góra kryje inne piękne miejsca warte uwagi.
Duże wrażenie zrobiły na mnie mosty, które kiedyś były trasą kolejki zębatej,obecnie są wykorzystywane np.przez organizatorów skoków na bungee.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz